COACHING

Czy zmiana postawy rodzica jest możliwa?

Zmiana rodzica powinna następować wraz z rozwojem dziecka.

Zmiana postawy powinna być naturalnym elementem rozwoju każdego rodzica, a co za tym idzie również całej rodziny. Tak jak dziecko się zmienia, taka samo rodzic powinien zmieniać się wraz z dzieckiem. 

Od dłuższego czasu pracuję z rodzicami, którzy chcą zmienić swoją postawę i chcą bardziej świadomie budować relacje ze swoimi dziećmi. Relacje, w których nie zatracą siebie i nie zagubią dzieci. Relacje oparte na wzajemnym szacunku, zrozumieniu i zaufaniu. Dobre chęci nie wystarczą, to rodzic musi wykonać ogromną pracę nad sobą. 

Zmiany w rozwoju dziecka

Kiedy dziecko jest małe to rodzic stanowi dla niego cały świat. Daje mu bliskość, bezwzględną miłość i poczucie bezpieczeństwa. To rodzice wypełniają jego przestrzeń w całości. Są najważniejsi. Im dziecko jest starsze, to proporcje te ulegają zmianie.

Dziecko idzie do przedszkola i poznaje inne dzieci. Ma kontakt z innymi osobami przez znaczną część dnia. Rodzic jest nadal bardzo ważny, ale dziecko powoli wkracza w okres, kiedy zaczyna dostrzegać innych ludzi wokół siebie i nawiązuje bliższe reakcje.

Okres szkolny to już pierwsze przyjaźnie, pierwsze miłości i budowanie przez dziecko własnego świata, do którego rodzice mają jeszcze szeroki dostęp.

Sytuacja drastycznie się zmiana, gdy dziecko wkracza w wiek nastoletni. Czas spędzony w domu, z rodzicami jest już mocno ograniczony. Nastolatek ma już własny świat, do którego rodzice nie mają już tak otwartego dostępu. Rodzice nadal są potrzebni, bo zapewniają przede wszystkim bezpieczeństwo, więc ich rola jest nadal istotna, ale nie są już najważniejsi. I to dla wielu rodziców jest trudne do zaakceptowania.

Zmiana postawy rodzica

Tak jak nastolatek się buntuje, tak i rodzice się buntują, że dziecko już nie o wszystkim chce im powiedzieć. Drażni ich to, że o niektórych sprawach woli rozmawiać z kolegami, że ich wpływ na dziecko się zmniejszył, że ich dziecko stało się kimś zupełnie innym. Kimś kogo nie znają. A przez to również coraz mniej rozumieją.

W tym okresie dziecko z grzecznego zmienia się w kogoś, kogo wcale nie znają. Nie wiedzą jak z nim postępować. A przede wszystkim czują, że z nimi też coś złego się dzieje.

Chcą być spokojni, a wybuchają. Starają się wierzyć dziecku, a są podejrzliwi. Chcieliby je w pełni akceptować, a się czepiają. Dla rodziców to bardzo trudny czas. Mają poczucie, że są mniej potrzebni i można ich już łatwo zastąpić.

Największą trudność mają rodzice, którzy dotychczas całą radość z rodzicielstwa czerpali z tego, że dziecko się ich słuchało, o wszystko pytało, było od nich całkowicie zależne. To powodowało, że czuli, że są komuś potrzebni. A teraz, gdy dziecko robi się coraz starsze, nie czują tego już tak mocno. A co za tym idzie, czują mniej wartościowi. Ich rola sprowadza się do bankomatu, zaopatrzeniowca, ewentualnie prywatnego szofera.

Lęk przed przyszłością

Rodzice obawiają się przyszłości. Przyszłości własnej. Często jednak martwią się o dziecko, czy da sobie radę. A może warto by zadać pytanie: czy oni sobie dadzą radę bez dziecka?
Bez tego poczucia, że są komuś potrzebni, bo bez nich sobie nie poradzi.

Zwłaszcza matki mają ogromną obawę, czym wypełnią sobie własne życie. Dotychczas kręciło się wokół dziecka, a jak dziecko stanie się pełnoletnim człowiekiem i zdecyduje się na własne życie, z dala od rodziców, to co będzie?

Rodzice często zapominają o tym, że dziecko dorasta i przechodzi różne fazy rozwoju. Rodzice też. Dziecko się zmienia, rodzice się zmieniają, a przynajmniej powinni. Dlatego tak ważna jest świadoma zmiana postawy rodzica. To naturalny proces, któremu warto się poddać.

Zmiana następuje i trzeba ją oswoić, zaakceptować i się do niej przygotować. Warto tylko pamiętać, że dziecko, niezależnie od wieku zawsze będzie ich dzieckiem, a oni będą rodzicami. Rodzicami dorosłego dziecka. Pod warunkiem, że dadzą temu dziecku dorosnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *