MOTYWACJA

Jak osiągnąć swój cel?

Jak osiągnąć swój cel?

Wszystko zaczyna się o myśli, która pojawia się w głowie. Pojawia się i jeśli zostaje zdefiniowana jako potrzeba, to chcemy ją zaspokoić. Jeżeli zaspokojenie tej potrzeby staje się naszym celem, to od nas i naszych wyborów bardzo dużo zależy.

Drogi do celu mogą być dwie. W zależności od tego, którą drogę wybierzemy, uzyskamy inne efekty i zupełnie inne emocje będą nam towarzyszyły na jej poszczególnych etapach . Mechanizm działania, aby osiągnąć cel jest dość prosty. Jeżeli go znamy i wiemy, jak to działa, to możemy dokonywać bardziej świadomych wyborów.

Droga pierwsza

Pierwsze podejście opiera się na założeniu, że  już na starcie najważniejsze jest nasze dobre samopoczucie. Wszystkie więc towarzyszące procesy nakierowane są na podtrzymanie lub podwyższenie naszego dobrostanu.

Gdy wybieramy taką drogę, to na tym etapie oczywiście nasz pierwotny cel jest ważny, ale celem nadrzędnym staje się robienie sobie przyjemności. Przy takim podejściu nieustannie pytamy siebie, jak się czujemy z tym, co mamy zrobić. I czy nam się w ogóle chce to robić. Jeżeli nasz nastrój lub samopoczucie nie są najlepsze, to sobie po prostu odpuszczamy.

Na nasze samopoczucie wpływ mają również czynniki zewnętrzne, więc możliwości aby odpuszczać jest wiele. Takie podejście można nazwać samoregulacją, bo organizm sam sobie reguluje, co jest dla niego dobre. Nie ma tutaj mowy o odniesieniu się  do celu nadrzędnego, czemu to wszystko ma służyć, po co to robimy.

Wiele osób podczas realizacji swoich planów właśnie podeście związane z samoregulacją i w rezultacie nie cel nie zostaje osiągnięty.

Obecne czasy sprzyjają temu, aby iść w kierunku samoregulacji, bo samokontrola jest zdecydowanie trudniejsza.

Droga druga

Cechą charakterystyczną jest to, że nie skupiam się nadmiernie na własnym samopoczuciu. Nie pytam więc co chwila siebie, czy mi się chce, tylko robię to, co było pierwotnie założone. W takim podejściu skupiamy się na celu nadrzędnym, a więc czemu to wszystko ma służyć. Takie podjęcie jest skuteczne w osiąganiu celu, jednak jest zdecydowanie trudniejsze, bo wymaga dużej samodyscypliny i kontroli własnej.

Poniższy schemat przedstawia dwa podejścia, dwie drogi docierania do celu oraz towarzyszące emocje.

Wybór drogi do celu wpływa na skuteczność jego realizacji.

Jak to działa?

Przykład: Podjęłam decyzję, że przez najbliższy miesiąc będę codziennie chodziła na basen.

Podejście nastawione na dobre samopoczucie

Dzień pierwszy:

Dziś jestem zmęczona, więc zacznę od jutra. W pracy miałam ciężki dzień, a takie chodzenie na basen powinno też być przecież przyjemnością. Dziś poleżę trochę i odpocznę, aby jutro mieć więcej energii. Kładę się więc, przykrywam kocem i jest mi bardzo dobrze, że mogę poleżeć.

Dzień kolejny:

Jest tak kiepska pogoda. Poszłabym na ten basen, a jak mnie przewieje to mogę być chora. Za tydzień mam ważny wyjazd i nie mogę sobie pozwolić na to, aby iść na zwolnienie. Bez przesady, nic się nie stanie jak nie pójdę.
Wieczór spędzam przed telewizorem z kubkiem herbaty w ręku, jestem zadowolona i zrelaksowana. Mam przecież postanowienie. Dziś tylko wyjątkowo nie poszłam.

Kolejne dni:

I tak mijają kolejne dni. Zapał do tego, co sobie zaplanowałam już dawno minął. A spakowana torba na basen i rachunek za nowy kostium i czepek są tylko wyrzutem sumienia. Coraz gorzej się z tym czuję. Niby przyjemnie się siedzi po pracy w domu, ale jak patrzę na siebie to tylko myślę, że znów coś chciałam zrobić dla siebie i znów tego nie robię.

Minął miesiąc i tylko raz byłam na basenie. Ja się widocznie nie nadaję do tego, aby sobie coś postanawiać.  Moja wartość siebie w moich własnych oczach znów spadła. Źle się z tym czuję.

Podejście nastawione na dyscyplinowanie siebie

Dzień pierwszy:

Dziś jestem zmęczona, ale przecież sobie postanowiłam, że będę codziennie chodziła na basen. Nie dyskutuję więc ze sobą, nie zastanawiam się czy mi się chce, tylko biorę torbę z rzeczami na basen i wychodzę z domu. A już wiem, że mi się nie chce iść. Czuję to całą sobą. W pracy miałam ciężki dzień i najchętniej to zostałabym w domu, pod kocem. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że sama siebie mogę tak bardzo sabotować w tym, co chcę zrobić. Sądziłam, że to inni mogą mi przeszkadzać, a nie ja sama.
Trochę musiałam się zmusić do tego, aby to zrobić. Aby wyjść z domu i pójść na ten basen. Nie jestem zadowolona, trochę jestem nawet zła na siebie, że się zmuszam.
Jednak po powrocie z basenu świetnie się czuję i sama się sobie dziwię, że chciałam się pozbawić takiej przyjemności. Jestem taka zrelaksowana i zadowolona, że dałam radę.

Dzień kolejny:

Jest tak kiepska pogoda. Za tydzień mam ważny wyjazd i nie mogę sobie pozwolić na to, aby być chorą i iść na zwolnienie. Muszę dziś dokładnie wysuszyć włosy i może trochę dłużej zostać w obiekcie zanim wyjdę na zewnątrz, aby się nie przeziębić. 

Kolejne dni:

Zapał, do tego co sobie zaplanowałam jest coraz większy, bo codziennie chodzę, tak jak to postanowiłam. Zauważyłam nawet, że już tak często nie pojawiają się wymówki. I jestem coraz bardziej zadowolona z tego, że się nie poddaję i znajduję rozwiązania na pojawiające się trudności. Pamiętam też o tym, jak się czuję po powrocie z basenu.

Minął miesiąc i tylko raz nie byłam na basenie. Moja wartość siebie w moich własnych oczach wzrosła. I to ogromnie. Skoro mogłam to, to może mogę więcej?

Podsumowanie

Dwa podejścia, dwie drogi decydujące o tym, czy cel zostanie osiągnięty. Dwa odmienne rezultaty.
To od nas samych zależy, na co się decydujemy, co wybieramy i osiągamy. Wybierając konkretną drogę, wiemy przynajmniej czego się spodziewać. Dzięki temu łatwiej też się przygotować na emocje, które będą nam towarzyszyły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *