MOTYWACJA

Wiosna to dobry czas na zmianę

Wiosna to czas na zmiany.

Wiosna, to dla wielu osób to ulubiona pora roku. Wszystko budzi się do życia. Świat zakwita i zaczyna pachnieć inaczej, a nasza głowa zaczyna też inaczej pracować.
Nasze myśli stają się czasem bardziej leniwe, ale pojawia się też nieoczekiwany przypływ energii.
My też się budzimy, pełni nowych wyzwań i nadziei, że może tym razem będzie inaczej.

Wiele osób w tym czasie myśli o tym, aby jednak coś zmienić. Zmodyfikować coś w swoim życiu.  Zacząć coś, albo wręcz przeciwnie, coś zakończyć. Często są to niezrealizowane noworoczne postanowienia, marzenia, obietnice, na które dotychczas brakło czasu, chęci, pieniędzy, nastroju, motywacji, odwagi …

Od czegoś trzeba zacząć

Jeżeli od jakiegoś czasu to „coś” chodzi Ci po głowie i czujesz, że teraz to nawet zaczyna coraz bardziej energicznie się rozpychać, a chwilami nawet robi dużo zamieszania w Twojej głowie, to zrób coś z tym.
Do pewnych myśli trzeba dojrzeć, do pewnych decyzji również. Można czekać na odpowiedni moment, na dobór odpowiednich narzędzi, na szczególnie sprzyjające okoliczności przyrody.

Można czekać… powód zawsze się znajdzie, aby czekać.
Można czekać…ale powód, aby zacząć, też zawsze się znajdzie.

Czasem dużo trudniej jest znaleźć powód, by zacząć, by działać, by dać upust swojej wyobraźni i swoim emocjom. Nasze ciała bronią się przed nadmiernym wydatkowaniem energii, dlatego często tak od razu nie podejmujemy aktywności. Warto jednak przełamać wewnętrzną niechęć i zacząć. Nikt tego za Ciebie nie zrobi, decyzja i tak należy do Ciebie, działanie też.

Pierwszy krok

Najtrudniejszy jest jak zwykle pierwszy krok. To tak jak najtrudniejsza jest pierwsza myśl w tym kierunku. Pojawiają się wątpliwości, czy sobie poradzę, czy wytrwam, czy wystarczy mi sił, energii i chęci do działania. Jeśli postawisz pierwszy krok, a potem drugi, to ruszysz. Postawienie kolejnych już jest zdecydowanie prostsze, bo zostanie przełamany początkowy opór, blokada, która najczęściej znajduje się w naszej głowie. To tam znajduje się centrum całego dowodzenia.

Bądź jak małe dziecko

Małe dziecko zanim nauczy się chodzić wielokrotnie upada. Następnie podnosi się, czasem zapłacze i próbuje dalej. Próbuje do skutku. I jak długo ćwiczy, nawet jak późno zacznie, to w końcu to osiąga – zaczyna samo chodzić. Taki mały człowiek, a jednak się nie poddaje! Nikt mu przecież nie mówi, że sobie nie poradzi, że nie warto, bo upadnie i będzie bolało. Nikt nie odciąga go od pomysłu samodzielnego chodzenia. Co więcej, wszyscy wokół go entuzjastycznie dopingują i cieszą się z jego najdrobniejszych sukcesów. 
A potem stajemy się dorośli i zapominamy o tym, że byliśmy dziećmi, że uczyliśmy się chodzić. Sztukę chodzenia opanowaliśmy do perfekcji, metodą prób i błędów oraz wielu upadków.  Potrafimy być wytrwali, jeżeli tylko tego chcemy, jeżeli naszego otoczenie nam sprzyja, jeżeli sami podejmiemy decyzję, że tego naprawdę chcemy. Początki mogą być trudne, można mieć pokusę wycofania się, można się trochę zniechęcić, ale najważniejsze, aby zacząć i dać sobie szansę.

Rozejrzyj się

Warto też przyjrzeć się jakie osoby mamy wokół siebie…. i czy prosząc o wsparcie, zwracamy się do właściwych osób. Czy są to osoby, które będą nas wspierały, dopingowały i mobilizowały do działania. Czy raczej ktoś, kto nas zniechęca i odciąga od pomysłu, bo jemu tak wygodnie, bo nie wierzy w nasze możliwości, bo jest zdziwiony naszą mobilizacją i chęcią działania. Motywy mogą być różne. 

Ruszysz z miejsca, postawisz pierwszy krok, a pójdziesz do przodu. Nie trzeba od razu biec, by poczuć satysfakcję. Najważniejsza jest ta pierwsza myśl…  ona pociągnie kolejne. Ważne, aby dać sobie przyzwolenie na działanie. Nie warto czekać i odkładać w nieskończoność, bo poziom frustracji i złości na siebie tylko rośnie. Zaczynaj. Teraz właśnie jest najlepsza chwila. Wystarczy się odważyć i ruszyć.
To tylko tyle i aż tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *